środa, 7 października 2015

Metody nauki języka obcego poprzez oglądanie filmów

Witajcie!

Wracam do Was po bardzo długiej przerwie spowodowanej brakiem internetu, a właściwie przeprowadzką. Odzyskałam w końcu stałe łącze, więc na pewno będę teraz pisać częściej.



 Dzisiaj chciałabym poruszyć temat oglądania filmów czy seriali w języku obcym aby uczyć się danego języka. Wiele osób może stwierdzić, że to nie to samo co rozmowa z Francuzem/Anglikiem itp. Ale jeżeli nie znamy żadnego native'a ani nie mieszkamy w innym niż Polska kraju, jak uczyć się skutecznie tego języka? Jednym ze świetnych sposobów (moim zdaniem) jest oglądanie filmów/seriali/bajek czy słuchanie wiadomości.

Moje uwagi:


  • Film nie musi być zrealizowany w języku którego się uczycie. Często można znaleźć film np. amerykański z francuskim dubbingiem. Jest to nawet o tyle lepsze, że zazwyczaj dźwięk i nagranie jest wyraźniejsze i trochę wolniejsze, a więc bardziej zrozumiałe.
  • Oglądanie filmów nawet jeśli nie rozumiecie wszystkiego albo macie wrażenie, że prawie nic nie rozumiecie jest skuteczną metodą nauki! Ważne jest aby osłuchać się z językiem, po pewnym czasie zaczniecie utożsamiać dane słówka z tym co działo się w filmie. Zauważycie też, że dane słowa często się powtarzają a więc będziecie je utrwalać na bieżąco. 
  • Na początku oglądajcie filmy z napisami w języku którego się uczycie. Początkowo ciężko jest nam wyłapać kluczowe słowa, dlatego napisy pozwolą Wam poznać nowe słownictwo i zapamiętać dzięki skojarzeniu ze sceną z filmu. 
  • Zapisujcie słowa, których nie znacie. Jeśli dopiero zaczynacie się uczyć, nie będzie to miało większego sensu. Zacznijcie od łatwiejszych filmów takich jak np. Extra French / Extra English, o tym pisałam TUTAJ lub np. Karambolage - TUTAJ. Jeśli szukacie przydatnych stron do nauki francuskiego czy angielskiego zajrzyjcie do moich zakładek po prawej stronie. 
  • Wyznaczcie sobie limit słów, których chcecie i jesteście w stanie się nauczyć z danego filmu. Moim sposobem jest zawsze zapisywanie wszystkich słów, których nie znam na kartce w czasie oglądania filmu, po czym już po obejrzeniu filmu wyszukanie ich w słowniku i zapisanie. Później wybieram ok. 20 słówek, których się uczę. Wszystko zależy od tego ile macie czasu i motywacji :) Przygotowując się do egzaminu DALF C1 starałam się jak najwięcej słuchać i oglądać, oprócz codziennego słuchania wiadomości, oglądałam co najmniej 1 film w tygodniu i zapisywałam z niego słówka. 
  • Pamiętajcie o wybieraniu słów, które się Wam przydadzą i są dostosowane do Waszego poziomu. Nie wkuwajcie wszystkich słów na pamięć, nie ma to sensu! Nie uczcie się słów typu śrubokręt, wiertarka czy grabie jeśli Wam się to do niczego nie przyda. (To prawda, że nigdy nie wiadomo kiedy i jakie słówka mogą nam się przydać, ale musielibyśmy znać wszystkie słówka aby wybrnąć z każdej trudnej językowo sytuacji :))
  • Nie wkuwajcie słów na pamięć! Starajcie się skojarzyć słówka ze scenami z filmu, możecie stworzyć do każdego słówka obrazki. Możecie także obejrzeć film ponownie lub nawet kilka razy, tym razem bez napisów i starać się wyłapać słówka których się uczycie. W ten sposób sprawdzicie także czy pamiętacie co oznaczają.
  • Pamiętajcie o łączeniu przyjemnego z pożytecznym. Oglądanie filmu i jego ciągłe zatrzymywanie aby sprawdzić słówko w słowniku nie ma sensu. A już na pewno odbierze Wam przyjemność z oglądania. Zatrzymywanie filmu także aby co chwilę zanotować nieznane Wam słowo także nie ma sensu! Tak jak pisałam powyżej ograniczcie się do pewnej liczby słów i pamiętajcie, że chodzi także o osłuchanie się z językiem. 
Ucząc się angielskiego oglądałam w kółko amerykańskie seriale młodzieżowe, początkowo z napisami później bez, od czasu do czasu notowałam słówka ale wcale nie poświęcałam im mnóstwa czasu, nie wkuwałam. Po pewnym czasie zauważyłam, że znam dużo więcej słów i nawet jeśli nie umiałam podać dokładnego polskiego odpowiednika umiałam je odnieść do sytuacji i prawidłowo użyć. Często znajomi pytali: skąd Ty znasz takie słówka? A ja na to po prostu: Z seriali... :)

Jeśli jesteście bardzo zmotywowani albo macie dużo czasu na naukę polecam także:

  • Po obejrzeniu filmu spróbujcie napisać jego recenzję w języku, którego się uczycie. Nauczycie się przy okazji nowych formuł, a także możecie użyć słówka które pojawiły się w filmie. Zajrzyjcie na opisy filmu w internecie, oczywiście w języku którego się uczycie. Tam też pojawią się słówka związane z fabułą filmu!
  • Metodą na skojarzenie i naukę słówek, którą ja lubię jest napisanie krótkiej historyjki czy opowiadania przy użyciu słówek z filmu. Niech poniesie Was fantazja! Na pewno dzięki temu łatwiej zapamiętacie słówka.
  • Możecie także pisać zdania z nowymi słówkami, dodatkowo z odniesieniem do filmu. Dzięki temu nauczycie się jeszcze więcej nowych słówek:)
  • Możecie także spróbować tłumaczyć zdania ze słuchu czy puszczając sobie fragment filmu i tłumacząc napisy. Oczywiście dany fragment a nie cały film!
Jeśli uczycie się z lektorem, dajcie mu do sprawdzenia Wasze prace. Najpierw pamiętajcie oczywiście o autokorekcie, tzn. spróbujcie jeszcze raz przeczytać zdania/opowiadanie i sprawdźcie gramatykę, pisownię danych słów szczególnie nowych, odmianę wyrazów. Możecie także zaproponować lektorowi, że będziecie co tydzień/dwa itp oglądać jakiś film, wypisywać z niego słówka i np. pisać zdania czy opowiadanie po czym oddawać je do sprawdzenia. A może do tego jakiś teścik ze słówek? To oczywiście dla tych baaardzo mocno zdeterminowanych! :) To pozwoli Wam zachować systematyczność, a to jest równie ważne!

A jakie są Wasze metody nauki słówek podczas oglądania filmów? Jestem bardzo ciekawa i czekam na Wasze spostrzeżenia! Może dzięki temu poznam nową metodę nauki!

I pamiętajcie nauka poprzez film ma być także przyjemnością!



10 komentarzy:

  1. Bardzo dobry wpis! Konkretnie, na temat i przede wszystkim z autopsji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam...ale chyba mam za niski poziom mnie to strasznie frustruje, ze nie rozumiem filmu. Może jak na trochę wyższym poziomie będę :) bo w sumie brzmi spoko. Ja na razie kurs metodą Emila Krebsa przechodzę, więc w sumie po latach znowu od zera zaczynam się uczyć. To dla mnie o tyle wygodniejsze, ze mam tłumaczenie od razu i powtarzanie wyrazów. Więc nie muszę tego metodą "szkolną "wkuwać ;)

      Usuń
  2. Również uważam że nauka poprzez film jest świetnym pomysłem! a ja od tego roku proponuję zwiedzanie Francji poprzez filmy. Staram się opisać gdzie filmy były kręcone i co widać w tle, a do tego trochę francuskiego i anegdot :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa perspektywa :) Chętnie poczytałabym o tym na blogu jeśli taki prowadzisz?

      Usuń
  3. Co do zapamiętywania słów z filmów to byłbym bardziej za tym by uczyć się pełnych fraz/zdań zamiast pojedyńczych słów. W daniach łatwiej odnaleźć kontekst, a co za tym idzie, łatwiej przyswoić słowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z poprzednikiem, ja również uczę się pełnych zdań , wolę tak niż pojedynczych słów łatwiej wtedy zapamiętać zastosowanie danego słowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też dużo wynoszę z filmów, ale myślę, że to bardziej wsparcie nauki, jej utrwalanie, a nie faktyczna wiedza. Bardzo pomógł mi kurs w szkole Demostenes (http://demostenes.com.pl/) we Wrocławiu, gdzie nauczyłam się biegle mówić. Już od pierwszych zajęć nasza nauczycielka kazała nam rozmawiać. To było super! Polecam wszystkim takie zajęcia, bo jednak dają podstawę do dalszej nauki języka. Potem filmy stanowią wyłącznie utrwalenie wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nauka języków obcych poprzez oglądanie filmów to świetna sprawa. Sama tak robię. Super sposób na naukę stosowanego na co dzień słownictwa i zwrotów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się ze mną zgadzasz :) A jakie filmy polecasz? :)

      Usuń