poniedziałek, 12 grudnia 2016

Post gościnny bab.la - Le vocabulaire de Noel

Bonsoir!

Dzisiaj mam dla Was piękną infografikę ze słownictwem związanym z Bożym Narodzeniem :)





























































































Grafika stworzona przez Karolinę, absolwentkę filologii rosyjskiej, ale od ponad 10 lat miłośniczkę 
języka francuskiego, obecnie pracującą w Hamburgu dla słownika internetowego http://bab.la/.

Jak Wam się podoba? Myślę, że przyjemnie jest się uczyć nowych słówek z takiej grafiki :)


środa, 12 października 2016

Osłuchaj się z francuskim oglądając Bienvenue chez nous




Lubicie oglądać francuskie programy, które są ciekawe i pozwolą Wam osłuchać się z francuskim? Szukacie czegoś ciekawego, co będzie trzymało Was w napięciu i co będziecie mogli oglądać przez dłuższy czas? Słuchanie wiadomości w telewizji czy radiu na pewno jest świetną opcją ale potrafi nudzić a poza tym jest trudne szczególnie na początku. Bienvenue chez nous to świetna alternatywa żeby słuchać i oglądać po francusku a przy tym się nie nudzić!

Bienvenue chez nous to program telewizji TF1, który znajdziecie na ich kanale i bez ograniczeń możecie oglądać online! Link TUTAJ

Niektóre odcinki możecie znaleźć także na Youtube:



Co tydzień 4 pary właścicieli domków gościnnych (les couples propriétaires de maisons d’hôte) biorą udział w konkursie i odwiedzają się nawzajem po czym oceniają kilka aspektów: 


  • La hospitalite convivialité (życzliwość)
  • La maison et l'exterieur (dom i teren na zewnątrz)
  • La qualité des services proposés (jakość oferowanych usług)
  • La propreté et les équipements de la chambre (czystość i wyposażenie pokoju)
  • Le rapport qualité/prix (stosunek ceny do jakości).


Pod koniec wizyty pary przyznają sobie punkty. Para, która zbierze najwięcej punktów wygrywa 3 000 euro.

Taki program to przede wszystkim możliwość oglądania i słuchania czegoś co nie jest bardzo skomplikowane. Oglądając możecie zorientować się o co chodzi, nawet jeśli wszystkiego nie zrozumiecie. Możecie zobaczyć różne regiony Francji, poznać słownictwo związane z przyjmowaniem gości, hotelem/domem, wyposażeniem a może nawet znajdziecie ciekawe miejsce w dobrej cenie do którego możecie pojechać :)

A Wy jakie programy teraz oglądacie? 

Jeśli szukacie podobnych programów o innej tematyce zajrzyjcie do pozostałych postów:
- program związany z odnawianiem i dekoracją domów/mieszkań (D&CO : une semaine pour tout changer) TUTAJ
- program związany z modą i zakupami (Les reines du shoppingTUTAJ
- program związany z gotowaniem i przyjmowaniem gości (Un diner presque parfaitTUTAJ

piątek, 19 sierpnia 2016

Jak Francja to moda, jak moda to projektanci, czyli Coco Chanel, Dior, Yves Saint Laurent.





Oto moja bardzo subiektywna lista:





Coco avant Chanel (2009)
Francuski film w reżyserii Anne Fontaine z Audrey Tatou w roli głównej. Film pokazuje początki kariery Chanel. 

Podobał mi się bardziej niż wersja amerykańska, chociaż w tym drugim bardzo podobało mi się jak zagrała Shirley!











Coco Chanel (2008)
Amerykański film ze świetną Shirley MacLaine w roli głównej. W tym filmie zobaczymy początki kariery Chanel ale także późniejsze lata jej pracy jako projektantki. Gra Shirley przykuwa uwagę, dzięki niej film nabiera wyrazu!














Coco Chanel i Strawiński

Film pokazuje historię romansu Chanel z wielkim kompozytorem Igorem Strawińskim.

Mnie ten film jakoś za szczególnie się nie podobał. Ale jeśli ktoś interesuje się, wszelkimi szczegółami z życia Coco na pewno powinien obejrzeć.













Yves Saint Laurent (2014)

Film, w którym przeplata się moda i miłość. Piękne kostiumy, świetna muzyka. Choć życie YSL nie było wcale kolorowe jak mogłoby się niektórym wydawać.

Oraz świetny Pierre Niney w roli głównej, za którą w 2015 roku otrzymał Cezara. Warto obejrzeć!







Saint Laurent (2014) 

Po tym filmie spodziewałam się czegoś innego, nie zaciekawił mnie, a historia się dłużyła. Specyficzne sceny i skupianie się na życiu intymnym YSL jakoś mnie nie przekonały.. Jakie było przesłanie tego filmu? Zaszokować, sprowokować, trochę zniesmaczyć? Tego nie wiem...

Gaspard Ulliel w roli YSL.










Christian Dior - Nieznane oblicze

Krótki biograficzny film o Christianie Diorze, który możecie znaleźć na Youtube. Szkoda, że jego kariera i życie tak szybko dobiegły końca!



   
Filmy możecie obejrzeć np. na zalukaj.com, co prawda po polsku ale znalezienie wersji francuskiej w internecie nie jest łatwe o ile w ogóle wykonalne! Jeśli Wam się uda, dajcie znać! :)

A jaka jest Wasza ocena tych filmów? Może macie inne zdanie niż ja? Dorzucilibyście coś jeszcze do tej listy?


czwartek, 7 lipca 2016

"Czar Chanel" Paul Morand - moja recenzja





"Czar Chanel" to autobiografia, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego w czerwcu tego roku. Aby przeczytać opis książki oraz jej fragment wystarczy zajrzeć na stronę Wydawnictwa Literackiego TUTAJ. Po II Wojnie Światowej Chanel przeprowadziła się do Szwajcarii, gdzie poprosiła swojego przyjaciela -  pisarza i dyplomatę - Paula Moranda, aby spisał jej wspomnienia. Po śmierci Chanel, Morand zdecydował się wydać książkę. Chanel nie pozostawiła żadnego innego dziennika, pamiętnika a jedynie kilka listów. Dlatego właśnie, żadna inna książka czy biografia nie przekaże nam nigdy więcej niż wspomnienia samej Chanel w tej książce. "Czar Chanel" został po raz pierwszy wydany w 1996 r., a dopiero w tym roku książka została wydana w języku polskim. W autobiografii znajdziemy piękne ilustracje Karla Lagerfelda, jak np. ta poniżej:


Dawno nie widziałam książki, która byłaby tak porządnie wydana. Pisząc porządnie, mam tu na myśli to, że książka wydana jest na grubym, solidnym papierze, z czcionką przy której nie musimy wytężać wzroku ;) Może grubość papieru nie ma to wpływu na jakość czytania, ale nie musimy się obawiać, że karta zaraz nam się porwie bo jest taka cienka. Jestem też przekonana, że po książkę można będzie sięgać wielokrotnie latami i nadal będzie dobrze wyglądać. 

Muszę też napisać, że początkowo gubiłam się w tej książce. Myśli Chanel wydawały mi się chaotyczne, niedokończone, nie do końca rozeznawałam się w sytuacji czy tych wszystkich nazwiskach. Nigdy wcześniej nie interesowałam się życiem Chanel, a wiedziałam o niej tyle co pewnie większość osób, czyli niewiele.. Dlatego osobom, które nigdy nie interesowały się życiem projektantki polecam obejrzeć film : Coco avant Chanel z Audrey Tautou w roli głównej. Myślę, że dzięki temu trochę łatwiej będzie zrozumieć historie, które opisuje Chanel. 

Gdy już moje początkowe zagubienie minęło, zaczęłam czytać książkę z przyjemnością i zainteresowaniem. Chanel opisuje swoje życie czy osoby, które znała w dość bezpośredni sposób. Mówi o sobie: "Byłam zbuntowanym dzieckiem, byłam zbuntowaną kochanką, zbuntowaną projektantką, prawdziwym Lucyferem" czy też "Uwielbiam krytykować; w dzień w którym przestanę krytykować, życie będzie dla mnie skończone.". Myślę, że Coco Chanel, a właściwie Gabrielle Chanel była dość specyficzną osobą, o dość ostrym języku. Nie bała się wyrażać swoich myśli wprost, nie bała się także ubierać czy zachowywać całkowicie inaczej niż przystawało w tamtym czasie kobietom. Gdyby nie ona, możliwe że do dziś kobiety chodziłyby w długich sukniach i w mocno ściśniętych gorsetach. Można powiedzieć, że Chanel była pracoholiczką: "Nigdzie tak nie odpoczywam jak w pracy i nic nie wyczerpuje mnie bardziej niż bezczynność. Im więcej pracuję, tym bardziej mam ochotę pracować.

Dzięki tej biografii, którą na prawdę przyjemnie się czyta mamy możliwość poznać Coco Chanel jaką była na prawdę: "To co panu opowiadam, lepiej wyraża moje wady niż zalety. Mam kilka zalet, całkiem uroczych; jestem pełna nieznośnych wad. Jak już powiedziałam na początku, jestem chodzącą dumą". Możemy poznać historię jej trudnego dzieciństwa i zobaczyć, że to co stworzyła nie przyszło jej od tak, z łatwością. Myślę, że warto przeczytać autobiografię Chanel, nie tylko aby poznać ją lepiej ale także aby wynieść z niej coś dla siebie. Patrząc na upór i ciężką pracę Mademoiselle Chanel, możemy przekonać się, że pomimo nawet największych przeciwności losu, warto być sobą i walczyć o swoje przekonania czy poglądy. Plusem w tej autobiografii są także piękne ilustracje Lagerfelda oraz porządne wydanie na grubym papierze. Dodatkową zachętą niech będzie też fakt, że Chanel także lubiła czytać książki i wspomina o tym także w swojej autobiografii  :). 

A czy Wy czytaliście coś o Mademoiselle Chanel? Czy sięgniecie po jej autobiografię?


*Moja recenzja nie jest w żaden sposób sponsorowana, a w książkę zaopatrzyłam się sama ;)

czwartek, 2 czerwca 2016

Karl Lagerfeld se dessine, czyli Karl Lagerfeld rysuje siebie







Dzisiaj mam dla Was krótki wpis z bardzo ciekawym filmem do obejrzenia. Jest to film Karl Lagerfeld se dessine, czyli dosłownie tłumacząc Karl Lagerfeld rysuje/maluje siebie. Można trafić na  inne polskie tłumaczenie tego tytułu jako: Karl Lagerfeld - szkice z życia. Film trwa ok 50 min. i jest świetnym sposobem na posłuchanie francuskiego oraz poznanie bliżej tej ciekawej postaci ze świata mody. 

Karl Lagerfeld urodził się w 1933 r. w Hamburgu, w Niemczech. I tu chapeau bas (fr. czapki z głów), pomimo swojego wieku jest ciągle aktywny! Karl jest dyrektorem artystycznym domu mody Chanel oraz m.in. kieruje włoskim domem mody Fendi. 

W tym filmie Karl jednocześnie rysuje i opowiada o swoim życiu.  Myślę, że warto posłuchać jak opowiada o sobie, znajdziecie tam wiele ciekawych słówek no i macie okazję osłuchać się z francuskim. 



Poniżej także ten sam filmik z angielskimi napisami: (i chińskimi ;))

Niedługo ukaże się również książka, do której rysunki wykonał Karl Lagerfeld, a jest to książka "Czar Chanel". Warto się przyjrzeć tej książce chociażby ze względu na same szkice projektanta. Za jakiś czas na pewno ukaże się u mnie recenzja tej książki, nie mogłam się powstrzymać i oczywiście już ją zamówiłam!

Znalezione obrazy dla zapytania czar chanel


A jak Wam podoba się film o Lagerfeldzie i co myślicie o książce "Czar Chanel"? 

poniedziałek, 30 maja 2016

Parallel Text French Short stories, czyli czytamy po francusku i angielsku




Moje ostatnio wynalezione odkrycie kupione za 2 funty w pewnym sklepie charytatywnym, które chciałabym Wam polecić to książki wyd. Penguin: Parallel Text French Short Stories. W moje ręce trafiła część druga, teraz żałuję, że nie wzięłam jeszcze innej części która była w tym sklepie....

Jest to doskonała opcja dla tych, którzy chcą czytać ambitniejsze i trudniejsze teksty bez konieczności ciągłego sprawdzania słówek w słowniku. Opowiadania nie są długie a są zróżnicowane. W tym wydaniu mamy 8 różnych francuskich autorów i ich 8 opowiadań m.in.: Boris Vian The ants (Les fourmis), Claire Sainte-Soline Le Tabac Vert (Green Tobacco) czy Blaise Cendrars The unknown Saint (Le Saint Inconnu).

Książka skonstruowana jest tak, że po lewej stronie mamy wersję francuską a po prawej angielską. W ten sposób jeśli mamy problem z jakimś słówkiem możemy szybciutko spojrzeć na stronę obok :)

Myślę, że książka sprawdzi się dla osób na poziomie co najmniej średniozaawansownych w języku angielskim i francuskim. Opowiadania są krótkie a bardzo ciekawe i nie musimy się tu od razu męczyć z całą książką. Dla tych, którzy obawiają się czytania książek po francusku będzie to świetne rozwiązanie na początek i na pewno zachęta.

Możemy znaleźć więcej wydań tej książki, z tekstami bardziej klasycznymi lub współczesnymi. Jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Tutaj: klik możecie zajrzeć jak wygląda taka książka w środku i trochę poczytać :)

A dla tych którzy nie mają dostępu do takich książek polecam zajrzenie do linku gdzie znajdziecie różne opowiadania/książki w wersji francuskiej i angielskiej: LINK

Jak Wam się podoba taki pomysł i metoda na naukę języka francuskiego?:)

sobota, 7 maja 2016

Paryż - Edward Rutherfurd, czyli epicki portret Miasta Świateł


"Paryż" to książka, której liczba stron może odstraszyć niejednego mola książkowego. Na ponad 900 stronach opisane zostały losy Paryża, "miasta miłości, przepychu, rewolucji i marzeń". Wydarzenia rozgrywają się głównie w XIX i XX wieku, ale znajdziemy w książce także przeplatające się historie rozgrywające się między XIII a XVIII wiekiem. Paryż ukazuje przede wszystkim historie 4 rodzin: arystokratów de Cygne'ów, rewolucjonistów Le Sourdów, mieszczańskich Blanchardów oraz zubożałych Gasconów.

Edward Rutherfurd w doskonały sposób przenosi nas w czasy nawet najodleglejsze, zręcznie opisując wygląd Paryża oraz to jak się zmieniał na przestrzeni wieków. Czytając książkę można odnieść wrażenie jakby przenosiło się wraz z bohaterami do danego roku, wydarzeń i w opisywane akurat zakątki Paryża. To tak jakby czytelnik był w samym centrum wydarzeń, spacerował ulicami Paryża, przemieszczał się po komnatach Wersalu, podziwiał budowę Wieży Eiffla. Autor w doskonały sposób wplata losy fikcyjnych bohaterów w prawdziwe wydarzenia, jak np. budowa Statui Wolności, Wieży Eiffla, rewolucji francuskiej. Bardzo lubię takie połączenia, w ten sposób nie poznajemy jedynie suchej historii. Autor w swojej książce umieścił oczywiście także postaci historyczne. 

* W książce bardzo podobał mi się opis budowy Wieży Eiffla :)

Początkowo można dostać małego zawrotu głowy, gdyż wydarzenia i losy rodzin przeplatają się i nie są ukazane wiek po wieku a wymieszane. Możemy więc czytać o jednej z rodzin w 1800 r a zaraz przenieść się 300 lat wstecz do innej rodziny. Można na prawdę się pogubić, jednak później przyzwyczajamy się do naszych bohaterów, lepiej ich poznajemy a wręcz rozpoznajemy i wszystko układa się w całość. Mimo wszystko chyba kiedyś przeczytam książkę jeszcze raz (a na pewno wrócę do niej nieraz) mając nadzieję, że łatwiej będzie mi zrozumieć początkowe losy danych rodów oraz wpływ ukazanych wydarzeń na ich późniejsze losy.

"Paryż" na prawdę wciąga od pierwszych stron i po pewnym momencie nie można się już od niej oderwać. Jednym z minusów jest to, że książka jest na prawdę obszerna, dodatkowo dużo waży. Myślę, że ciężko byłoby zabrać taką "cegłę" ze sobą w podróż, a nawet czytanie w wannie może sprawić problem ;) Chyba w przypadku tej książki wolałabym aby została podzielona na 2 części tak aby przyjemniej było ją czytać i trzymać w dłoniach. Książka dostępna jest też w wersji e-book, co może być pewnym rozwiązaniem, chociaż ja zdecydowanie wolę książkę w tradycyjnym wydaniu :)

Ja swoją książkę upolowałam w jakiejś internetowej księgarni za ok. 40 zł, normalna cena waha się między 60 a 70 zł. 

Pomimo tego początkowego zamętu oraz dużej wagi (jak na książkę), "Paryż" koniecznie trzeba przeczytać! Dajcie się przenieść do najodleglejszych czasów aby poznać dzieje tego pięknego miasta i jego historię. Jestem pewna, że nie będziecie żałować. Polecam!


Dajcie znać, czy czytaliście, czytacie a może macie zamiar sięgnąć po książkę i jakie są Wasze wrażenia?


niedziela, 1 maja 2016

Z nadzieją na świt - opowieść o Antoine de Saint-Exupery


Antoine de Saint-Exupéry, któż nie zna tego nazwiska? 
Ktokolwiek zapytany o jego książki od razu wymieni "Małego Księcia".
A jego inne książki? 
Czytaliście je?
 Umiecie choć wymienić tytuły?

Ja do niedawna (wstyd się przyznać!) także nie znałam innych utworów tego pisarza. Przekopując domową biblioteczkę, natrafiłam przypadkiem na inne dzieło Antoine'a: "Ziemia, planeta ludzi". Natychmiast dołączyła do mojej kolekcji książek do przeczytania. I gdy już doczekała się tego momentu, od razu się nią zachwyciłam! Na recenzję książki musicie poczekać, gdyż nadal się nią rozkoszuję :) Od razu zaczęłam szperać w internecie w poszukiwaniu informacji o autorze oraz innych jego książkach. 

Chciałabym abyście i Wy nieco lepiej poznali tego cudownego pisarza. Dlatego dziś polecam Wam audycję do wysłuchania ze strony polskieradio.pl: "Z nadzieją na świt - opowieść o Antoine de Saint-Exupery" KLIK. Dzięki audycji dowiecie się skąd pochodził Antoine, gdzie się wychował, jak trafił do lotnictwa i dlaczego w 1944 r. nie wrócił już ze swojej misji. Pisarz zginął w wieku 44 lat. 

"Przez wiele lat okoliczności śmierci autora "Małego księcia" nie były do końca wyjaśnione. W 1998 roku wyłowiono z Morza Śródziemnego w okolicy Marsylii bransoletkę należącą do pisarza, a kawałki jego samolotu znaleziono 13 lat temu i, dzięki numerom seryjnym, ostatecznie zidentyfikowano 7 kwietnia 2004. Wiadomo, że maszyna wpadła do wody blisko wyspy Frioul, niedaleko Marsylii. Antoine de Saint-Exupery zginął podczas misji bojowej." 
polskieradio.pl

Pozostałe utwory  Antoine de Saint-Exupery: 
  • Poczta na południe (1928)
  • Nocny lot (1931),
  • Ziemia, planeta ludzi (1939)
  • Pilot wojenny (1942)
  • Mały Książę (1943)
  • List do zakładnika (1943)
  • Twierdza (1944, wydana pośmiertnie w 1948)

Czy wiecie, że jego książki można znaleźć w antykwariatach i kosztują ok. 6 zł !! Polecam poszukać w tych internetowych, jego książek jest sporo i są tanie! Ja już zrobiłam zamówienie :) Wyniosło mnie aż 12 zł!

A jak to jest z Wami? Czytaliście inne utwory tego autora? 

Do poczytania i posłuchania po francusku:





piątek, 29 kwietnia 2016

Pardonnez-moi, czyli wywiady po francusku (Polański, Norman, Stromae i inni)



Pardonnez-moi to program szwajcarskiej telewizji, w którym prowadzący Darius Rochebin co niedzielę przeprowadza wywiady ze znanymi osobami. Każdy z wywiadów trwa ok. 30 min i jest ich caaałe mnóstwo! Jestem pewna, że znajdziecie interesującą Was tematykę lub znane osoby.

Posłuchajcie i zobaczcie wybrane przez mnie:

  • Roman Polański - rozmowa dotycząca m.in. jego filmu Carnage, jego dzieciństwa, wojny, młodości oraz tego jak mu się mieszka w Szwajcarii. Z wywiadu dowiecie się także dlaczego Polański został pierwszego dnia wyrzucony ze żłobka oraz do kogo powiedział: pocałuj mnie w d*** ;)

un amalgame - mieszanina
peler - obierać ze skórki
gagner - zarabiać
un sou - grosz
gamin(e)/gosse - dzieciak
la barbarie - barbarzyństwo
crèche - żłobek
désespérer - rozpaczać
baise mon cul - pocałuj mnie w d***
un tournant - przełom, zakręt
le pipi (pot.)- siku
pisser - sikać
médiéval(e) - średniowieczny
la malchance - pech
un croque-mort - ponurak
un cercueil - trumna
ambiguïté - dwuznaczność
une file d'attente - kolejka


  • Stromae

  • Norman i jego popularne filmiki Norman fait des videos



Tu znajdziecie 200 wywiadówLINK

Dajcie znać, który wywiad Wam podoba się najbardziej! :)


środa, 13 kwietnia 2016

Linguo.tv - czyli aktualności z telewizji z napisami na każdym poziomie


Dzisiaj chcę Wam przedstawić kolejne miejsce w sieci dzięki któremu możecie osłuchać się z francuskim. Jest to strona linguo.tv. Znajdziecie na niej aktualności np. filmiki o zanieczyszczeniu powietrza w Chinach, kosmetykach bio produkowanych w Szwajcarii, ogrodzie bio, najświeższych wydarzeniach ze świata, nowinkach ze świata polityki i ekonomii oraz wiele, wiele innych.

Możecie także wybrać swój poziom w jakim znacie język francuski (A2, B1, B2, C1, C2) lub po prostu wyszukiwać interesujące Was tematy spośród wszystkich filmów.  Możecie także włączyć opcję z napisami lub bez. Pod filmikami znajdziecie także transkrypcje, niestety opcja ze słownictwem i ćwiczeniami nie jest póki co dostępna :(

Wystarczy założyć konto (bezpłatne!) i oglądać do woli!

Polecam:

- Gel douche bio 

Vocabulaire autour des réfugiés

-  Du miel sur les toits de Paris

O tej świetnej stronie dowiedziałam się z bloga Chez Jerome, którego już nieraz polecałam przy okazji nauki do egzaminów DELF/DALF.

Dajcie znać, co sądzicie o stronie i który filmik Wam się podoba najbardziej! :)

piątek, 1 kwietnia 2016

Moje francuskie lektury na najbliższe dni... i perełki z Antykwariatu


Dzisiaj chciałabym Wam ciut opowiedzieć o tym co aktualnie czytam i co czeka cierpliwie na półkach, oraz jakich recenzji możecie się spodziewać. Na sam koniec francuskie perełki znalezione w jednym z Antykwariatów.... :)

  • "Paryż" Edward Ruthefurd
Historia Paryża pokazana na przełomie kilku wieków. Znajdziemy w niej historie osadzone na początku XII wieku, ale także XVII czy XVIII, a nawet późniejszych. Jest to istna cegła, ponad 900 stron, jest na prawdę ciężka. Sam widok może przerażać, ale mnie ilość stron nie zniechęciła. I Was też nie powinna! Póki co przeczytałam około 200 stron i historie są na prawdę ciekawe. Możemy poznać Paryż i ludzi z innych epok, ciekawe wydarzenia jak chociażby szczegółowo opisywana budowa Statuy Wolności czy Wieży Eiffla. Sama recenzja pojawi się oczywiście jak już ją przeczytam, dzisiaj chcę Wam jedynie przedstawić moje lektury :)

Czy Wy zdecydowaliście się na zakup tej książki? A może już ją przeczytaliście?

  • Magazyn Francais Present
Magazyn dla uczących się języka francuskiego, któy ukazuje się co 3 miesiące. Mam nadzieję że już Wam znany. Odpowiedni raczej dla osób na poziomie co najmniej średniozaawansownym. Mam do nadrobienia dwa wydania: styczeń-marzec oraz kwiecień-czerwiec. W najnowszym numerze znajdziemy m.in. obszerny artykuł o reformie ortografii oraz artykuł o Audrey Tatou.

 Artykuły są zawsze ciekawe, słówka wytłumaczone, dodatkowo można ściągnąć wersje mp3 a ostatnio pojawiły się też testy ze słówek. Czego chcieć więcej?

  • Antoine de Saint-Exupery "Ziemia, planeta ludzi"
Książka oparta na przeżyciach pisarza-pilota, kształtowała się w chwilach najtrudniejszych, gdy życie i,śmierć ocierały się o siebie. Autor opisuje doświadczenia z Afryki, Ameryki, Hiszpanii. Nawet nie wiedziałam, że mam ją w domu. Trafiłam na nią przypadkiem szukając czegoś ciekawego do czytania :)Może i u Was na półkach kryją się jakieś ciekawe lektury? :)


  • Jean Cocteau Théâtre I oraz Oedipe-Roi i Romeo et Juliette

Moje perełki po francusku znalezione w Antykwariacie Kwadryga w Warszawie. Trafiłam tam przypadkiem i spytałam czy może znajdzie się coś po francusku.. Ku mojemu zdziwieniu Panowie co chwilę wyciągali nowe tytuły, coraz ciekawsze, coraz starsze... Zdecydowałam się na te dwie pozycje ale na pewno jeszcze tam pójdę kupić coś nowego, a właściwie starego :) Króla Edypa już przeczytałam, na pewno pamiętacie go ze szkoły. Tu w trochę innym wydaniu, ale czytało się przyjemnie a język nie był trudny. Moje książki są z 1950 r. Oprócz tego zaciekawiła mnie książka o XIII Arrondissement de Paris oraz L'Angleterre. Te pochodziły chyba były dużo starsze 18... Jeśli mieszkacie w Warszawie koniecznie tam zajrzyjcie. Polecam sama z siebie, nie dlatego że ktoś to sponsoruje... ;) 



A Wy co teraz czytacie i co polecacie? :) 


niedziela, 20 marca 2016

Les innocentes - Niewinne - moja opinia o filmie




"Tuż po drugiej wojnie światowej francuski Czerwony Krzyż prowadzi akcję repatriacji i gromadzi swoich obywateli w szpitalu. Wśród lekarzy jest młodziutka Matylda Beaulieu (wschodząca gwiazda francuskiego kina Lou de Laâge). W szpitalu zjawia się siostra z oddalonego o kilka kilometrów klasztoru i błaga o pomoc dla umierającej kobiety. Problemem jest poród jednej z zakonnic… Okazuje się, że siostry padły ofiarą zbiorowego gwałtu dokonanego przez czerwonoarmistów. Matylda chce sprowadzić pomoc, lecz Matka Przełożona (Agata Kulesza) chce za wszelką cenę ukryć tajemnicę, żeby uniknąć skandalu. Witana przez zakonnice z nieufnością, Matylda wkracza w nieznany sobie świat i zaprzyjaźnia się z siostrą Marią (Agata Buzek). Razem odkryją przerażającą prawdę, ukrytą za murami klasztoru…"





Na ten film miałam ochotę wybrać się, jak tylko o nim usłyszałam. Zwłaszcza, że bardzo interesuje mnie tematyka nawiązująca do wydarzeń z drugiej wojny światowej. A tu dodatkowo film zrealizowany przez Francuzkę (która wcześniej zrealizowała film o Coco Chanel) i polskie aktorki. Film przeciwstawia sobie dwa różne światy pokazując młodą, nie stroniącą od towarzystwa mężczyzn lekarkę i zakonnice, które nie chcą nawet dać się dotknąć młodej lekarce podczas badania. 

Film, zdecydowanie chwyta za gardło! Może przez to nie każdemu przypaść do gustu. Będąc w kinie miałam to nieszczęście trafić na grupkę dziewczyn siedzących za mną, które zdecydowanie nie były zainteresowane filmem i swobodnie rozmawiały sobie nie zważając na to że przeszkadzają innym... Uważam, że jeśli już idziemy na film tego typu, bądźmy świadomi że nie jest to film lekki, a traktuje o poważnych sprawach i problemach ludzkich. Nie jest to lekkie kino na piątkowy wieczór!

Dialogi w filmie są po francusku i polsku, ale głównie po francusku. Także nasze polskie aktorki mówią po francusku :) Jest to na pewno świetny sposób aby osłuchać się z francuskim. Ale nie polecam go jedynie osobom uczącym się francuskiego, czy frankofilom a wszystkim którzy lubią dobre kino i filmy które dają do myślenia. Film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, co dodatkowo daje do myślenia i przenosi nas myślami do tamtych okrutnych czasów i wydarzeń. 

Tak jak już pisałam, nie jest to lekki film a niektóre sceny są na prawdę mocne. Chociaż nie mamy w nim przemocy ani rozlewu krwi, także sceny gwałtu nie są pokazane co daje widzowi możliwość wyobrażenia sobie jak mogło to wyglądać. Mimo to polecam go wszystkim. Jestem pewna, że warto wybrać się na ten film, zwłaszcza że grają w nim także polskie aktorki. Na mnie film zrobił ogromne wrażenie. Jest pięknie zrealizowany, szczegóły są dopracowane i pomimo że tematyka jest dość nietypowa na pewno chętnie obejrzę go ponownie.  

Aby posłuchać dodatkowo o filmie i podszkolić francuski polecam wywiad z reżyserką na temat filmu:




Zwiastun:

Dla tych, którzy dodatkowo chcieliby zgłębić słownictwo związane z filmem polecam wpis na blogu o Francji, Francuzach i języku francuskim TUTAJ.

A czy Wy widzieliście już "Niewinne"?


niedziela, 28 lutego 2016

Sekrety francuskiej kuchareczki - czyli opowieść kochliwej, ale leniwej kucharki


"Sekrety francuskiej kuchareczki" Marie-Morgane Le Moël, to ciekawie napisana książka przeplatana barwnymi historiami oraz przepisami na francuskie dania. Jest to "opowieść leniwej kucharki" jak sama pisze o sobie autorka książki. Po czym  dodaje:"Można być leniwcem i mimo wszystko wspaniale gotować". 



Książka podzielona jest na rozdziały, w których autorka opisuje na początku swoje dzieciństwo i kłopoty w jakie często się pakowała. Zdecydowanie sprawiała swoim rodzicom wiele kłopotów. Z dalszym biegiem książki, autorka dojrzewa, dorasta, ukazując nam jednocześnie różne zakątki Francji, Kanady a później także Australii. Ale już odkąd jest małą dziewczynką przeżywa pierwsze miłości i zauroczenia. Historie miłosne autorki towarzyszą nam przez całą książkę. Co ciekawe, każda z historii powiązana jest z francuskim daniem. Przepisy są proste i na pewno udadzą się leniwym czy mniej uzdolnionym kulinarnie osobom.

Przepisy podane są również w dosyć dowcipny sposób. Od czasu do czas możemy znaleźć uwagi np. dotyczące krojenia cebuli : "Gdybyś nigdy wcześniej tego nie robiła - krojenie cebuli wywoła płacz. Znajdź więc chętną ofiarę gotową uronić łzy za ciebie". Wśród przepisów znajdziemy m.in. takie rarytasy jak ratatouille, mus czekoladowy, galette des rois, clafoutis cz omułki w białym winie gotowane na parze. Aż człowiek robi się głodny od tych przepisów... Na pewno po przeczytaniu książki nie odłożycie jej od tak w kąt, a wypróbujecie przepisy gdyż są na prawdę proste! Ja w pierwszej kolejności zabiorę się za omułki :) Co dodatkowo mi się podobało to wskazówki Madeleine (mamy autorki) dotyczące dań np. aby dodać piwa do naleśników co doda im lekkości oraz podpowiedzi co podać do picia do danego dania. Takie wskazówki ułatwią sprawę niejednej osobie!



Książka napisana jest lekkim językiem i okraszona wieloma zabawnymi historiami. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Początkowo podchodziłam do książki z nieufnością, bałam się że przepisy i kulinaria zdominują książkę i będzie nudna. Ale się myliłam! Książkę na prawdę czyta się przyjemnie i nie będziecie zawiedzeni. Jest to pozycja godna uwagi i przeczytania. Książek z Francją w tle jest wiele, ale wiele z nich jest do siebie podobnych. Ta jest wyjątkowa w swojej formie i historii. Polecam!


O autorce:
Marie-Morgane Le Moël studiowała literaturoznawstwo, filologię angielską, nauki polityczne i dziennikarstwo. W latach 2007-2012 była australijską korespondentką międzynarodowego miesięcznika „Le Monde” i radia RFI, prowadząc serwis informacyjny w Oceanii. Pracowała również przy tworzeniu francuskiego programu dla stacji SBS. Pod koniec 2012 roku wróciła do Francji. Obecnie pracuje jako dziennikarka we francuskiej agencji prasowej AFP.
Opis książki oraz samą książkę (ukazała się 26.02.16) znajdziecie na stronie Wydawnictwa Kobiecego TUTAJ 

Co sądzicie o książce? Chcielibyście przeczytać i spróbować któryś z przepisów? 

czwartek, 25 lutego 2016

"Zgon na pogrzebie" (2007) - humor w angielskim stylu



Opis filmu: (filmweb.pl)
Członkowie pewnej dysfunkcjonalnej angielskiej rodziny spotykają się na pogrzebie seniora rodu. W uroczystości bierze też udział mężczyzna, który domaga się sporej sumy za utrzymanie w tajemnicy wielkiego sekretu zmarłego. Jego dwaj synowie postanawiają zrobić wszystko, aby tajemnica nie wyszła na jaw. Okazuje się jednak, że sprawy się komplikują, a spokojna uroczystość zmienia się w totalną katastrofę.

Jeśli szukacie komedii, która na prawdę Was rozbawi a nie (jak to mają w zwyczaju amerykańskie komedie) pozostawi jedynie niesmak i rozczarowanie głupawymi żartami - trafiliście w 10! Film mogłabym obejrzeć kilka razy i nadal będzie śmieszny. Jest to komedia inteligentna, pełna zwrotów akcji i zabawnych sytuacji oraz tekstów. Powiedziałabym, że to prawdziwie angielski humor w najlepszym wydaniu :)  

Zwiastun:





Jeśli szukacie ciekawego i zabawnego filmu na weekend na pewno nie będziecie zawiedzeni. Polecam obejrzeć po angielsku, ale jeśli nie dacie rady zrozumieć sytuacji czy zabawnych tekstów, przełączcie się na język polski!

Film na pewno rozbawi Was do łez i poprawi humor. Komedię poleciła mi wieki temu koleżanka, ale jakoś nie byłam przekonana - ten tytuł? Kiedy w końcu nie mając nic innego do obejrzenia włączyłam film - nie zawiodłam się! Nie jestem fanką typowych komedii, szczególnie tych głupawych amerykańskich, ale ten film szczególnie przypadł mi do gustu. O fabule filmu nie będę nic więcej pisać bo nie chcę zdradzać szczegółów.

Szukając filmu, koniecznie upewnijcie się że włączacie wersję filmu z 2007! Jest jeszcze wersja z 2010 r której nie widziałam..i raczej nie zamierzam ;)

Jeśli więc macie ochotę trochę pośmiać się w ten weekend, koniecznie włączcie ten film i dajcie znać jak było.