poniedziałek, 27 lipca 2015

Brytyjski serial Peep Show - dla osłuchania się z różnymi akcentami



Peep Show – brytyjski serial komediowy. Opowiada on o dwóch mężczyznach, których różni praktycznie wszystko, a którzy dzielą zaledwie dwa wspólne zainteresowania – fascynacja kobietami i poszukiwania nowych przygód erotycznych. Serial został wielokrotnie nagrodzony, otrzymał między innymi nagrodę dla najlepszej komedii na British Comedy Awards w 2006 roku oraz otrzymał nagrodę BAFTA w kategorii "najlepsza komedia sytuacyjna" w 2008 roku. (Wikipedia).

Moja opinia:
Peep Show opowiada o losach: Mark'a Corrigan (David Mitchell), który ma stałe zatrudnienie przez większość odcinków i jest raczej spokojną osobą oraz Jeremy'ego "Jez" Usbourne (Robert Webb), bezrobotny, który chce zostać muzykiem nie posiadając zbytnych zdolności w tym zakresie. Mieszkając razem przeżywają różne ciekawe, śmieszne historie. 

Serial oglądałam już jakiś czas temu, na dodatek dwa razy :) Na początku nie byłam przekonana, ale później wciągnęłam się już kompletnie.  Serial polecił mojemu chłopakowi pewien Brytyjczyk bardzo dawno temu. Uważam, że serial jest świetny. Jest mnóstwo zwrotów akcji i ciekawych sytuacji z jakimi muszą zmierzyć się bohaterowie. Niektórzy z aktorów mają bardzo ciężki brytyjski akcent, więc trzeba się przyzwyczaić i osłuchać. Serial ogląda się na prawdę przyjemnie. A Ci, którzy chcą się osłuchać z różnymi akcentami angielskimi - na pewno się nie zawiodą.

A jeśli myślicie, że Peep Show, zgodnie z dosłownym tłumaczeniem tytułu będzie zawierać jedynie erotyczne czy rozbierane sceny, będą zawiedzeni... ;) 

Odcinki trwają 25 minut i znajdziecie je spokojnie na YouTube. Całość liczy 8 sezonów.
Poniżej 1 odcinek:


A Wy znacie ten serial?

poniedziałek, 20 lipca 2015

"Spóźnieni kochankowie" - piękna powieść z Paryżem w tle


Opis książki:
Jack-biznesmen-porzuca świat interesów, aby znów malować ulice Paryża i żyjąc jak kloszard. Spotkanie z Mirabelle, niewidomą, siedemdziesięcioletnią kobietą, odmienia całe jego życie. Ich związek okazuje się potężny, niewinny, a jednocześnie głęboko erotyczny. To opowieść o miłości, która pokonuje wszelkie bariery, nawet barierę śmierci.
lubimyczytac.pl

Autorem książki jest Wiliam Wharton, amerykański psycholog, malarz i pisarz. Właściwie nazywał się Albert William du Aime. Jego przodkowie przybyli do Ameryki właśnie z Francji, gdzie autor książki spędził większość swojego dorosłego życia. W latach 60. jego rodzina przeniosła się do Europy aby uchronić dzieci przed amerykańską popkulturą. Dlatego też Wiliam przez większość swojego życia mieszkał w Paryżu gdzie utrzymywał się ze sprzedawania obrazów oraz wynajmowania remontowanych przez siebie mieszkań w paryskich kamienicach. Później mieszkał w barce na Sekwanie a także w Burgundii. Historia życia autora jest na prawdę niesamowita, a jego przeżycia znalazły duże odzwierciedlenie w książkach które pisał. Polecam poczytać nieco więcej o Wiliamie, chociażby na Wikipedii.

"Spóźnienie kochankowie" to powieść, która ukazała się w 1991 r., w Polsce w 1993 r. Ciągle zastanawiam się dlaczego odkryłam ją dopiero teraz? Nie sprawdzałam wcześniej żadnych opisów czy opinii na temat książki, nie wiedziałam też do końca o czym będzie opowiadać, wiedziałam tylko, że historia toczy się w Paryżu. Mimo to, powieść zachwyciła mnie od pierwszych stron i wciągnęła całkowicie. Jest w niej tyle uroku, delikatności i nietuzinkowej atmosfery, że na prawdę trudno się oderwać. Paryska sceneria dodaje książce nie lada uroku, a autor opisuje okolice w tak cudowny sposób, że najchętniej poleciałabym od razu do Paryża aby jednocześnie czytać i podziwiać opisywane przez niego miejsca. 
W powieści jest duża dawka erotyzmu, która nie przekracza dobrego smaku. Niektóre opisy trochę mi przeszkadzały, ale nie chcę wchodzić w szczegóły aby nie zdradzić Wam przebiegu wydarzeń...
Jest to piękna, wzruszająca historia miłości, która przytrafiła się bohaterom w tak dziwnych i niespotykanych okolicznościach. 49-letni mężczyzna i 71-letnia niewidoma kobieta, historia miłości, którą może trudno sobie wyobrazić, ale w zasadzie czy nie mogłaby się zdarzyć? Ich niewinne, przypadkowe spotkanie zmieni tak wiele w ich życiu:
"Być może czasami najlepiej jest być niewidomym, wtedy widzi się rzeczy takimi jakimi są naprawdę, a nie pozwala się oślepić ich wyglądowi."
"Dopiero gdy utraci się jeden z posiadanych darów zaczyna się doceniać i dostrzegać pozostałe."

A czy Wy czytaliście już tą powieść? Znacie może inne książki Wiliama Whartona?

piątek, 17 lipca 2015

Potiche - Żona doskonała recenzja filmu

Opis filmu:
Suzanne (Catherine Deneuve) jest żoną bogatego przemysłowca, który żelazną ręką kieruje fabryką parasolek. Swoją żonę sprowadził do roli uległej pani domu, która skrzętnie wypełnia codzienne obowiązki i służy mu jako luksusowa ozdoba. Pewnego dnia pracownicy fabryki buntują się przeciwko szefowi i biorą go za zakładnika. Nagle rodzinne i biznesowe sprawy spadają na barki Suzanne, która ku zaskoczeniu wszystkich ujawnia nieznane dotąd oblicze swojej kobiecości - energiczne, przebojowe i zniewalające. Przy okazji na światło dzienne wychodzi wiele skrzętnie skrywanych rodzinnych tajemnic...

Zwiastun:

Moja opinia:
Jest to francuska komedia Francois Ozon z 2010 r. Podczas oglądania filmu może nie będziecie śmiać się do łez, ale film na pewno warto obejrzeć ze względu na obsadę aktorską: Catherine Deneuve, Gerard Depardieu i Fabrice Luchini. Komedia utrzymana w klimacie lat 70, którą bardzo przyjemnie się ogląda. Ciekawie przedstawiona została także rola Suzanne, która z pani domu przeistacza się w kobietę sukcesu i która radzi sobie lepiej niż jej mąż... 

Film ogląda się przyjemnie a momentami będziecie zaskoczeni rozwojem sytuacji i wydarzeniami. Polecam tym, którzy są fanami kina francuskiego, ale także tym którzy nie znają twórczości Francois Ozon. Tworzy on na prawdę świetne i różnorodne filmy, na pewno napiszę Wam wkrótce o jego innych filmach, które warto obejrzeć.

Gdybym miała ocenić film w skali od 1 do 10, dałabym mu 6 :) 

Słowo potiche może oznaczać wazę, wazon ale także figuranta.

A Wy lubicie filmy Francois Ozon?:)





sobota, 11 lipca 2015

Mój Paryż, moja miłość - recenzja książki


Opis książki z okładki:
Prawdziwa historia Pauliny, która przylatuje do stolicy Francji z pustym portfelem i głową pełną marzeń o karierze modelki. Paryż wita ją gigantycznymi korkami, natrętnymi podrywaczami i wygórowanymi cenami. Znalezienie mieszkania okazuje się wyzwaniem, a bariera językowa i dystans paryżan utrudniają zawieranie nowych znajomości. Czy nieznana nikomu dziewczyna odniesie sukces w światowej stolicy mody? A może w mieście miłości odnajdzie mężczyznę swoich marzeń? Czy ułoży sobie życie w miejscu, które potrafi nie tylko uwodzić, ale także pokazać swoją ciemną stronę?
Zakochaj się w Paryżu lub pokochaj go od nowa. Odkryj pilnie strzeżone sekrety jego mieszkańców. Odwiedź zakątki, do których nie docierają turyści. Urządź piknik na brzegu Sekwany, kup oryginalną pamiątkę na targu staroci, a po powrocie do domu upiecz chrupiącą bagietkę. Zabawny poradnik i subiektywny przewodnik, czyli opowieść o odkrywaniu swojego miejsca na ziemi.

"Paryż jest na tyle duży, żeby się zgubić, ale i na tyle mały, żeby coś dla siebie znaleźć." - Carlos Ruiz Zafon

O Autorce
Paulina Wnuk-Crepy - pochodzi z Łodzi ale od ponad piętnastu lat mieszka w Paryżu. Jedna z pierwszych polskich top modelek. Prezentowała kolekcje największych światowych marek odzieżowych, takich jak Chanel, Sonia Rykiel, Alexander McQueen i Calvin Klein. Chodziła po wybiegach w Tokio, Hongkongu, Dubaju, Barcelonie, Berlinie, Monachium, Hamburgu i Seulu. Współpracowała ze znanymi firmami kosmetycznymi. Żona paryżanina, mama dwóch córeczek, wielbicielka podróży. Kocha szpilki, szampana i Paryż.
źródło: contrebande.com

Moja opinia:

"Mój Paryż moja miłość" to książka, którą czyta się jednym tchem. Książka ukazała się w polskich księgarniach na początku lipca. I aż szkoda, że nie ma więcej stron! Jest to zarówno opowieść o życiu Pauliny w Paryżu, jej początki jako modelka ale także świetny przewodnik po Paryżu!

Paulina prowadzi blog Mama w Paryżu.

W książce znajdziecie między innymi:
- przewodnik po trasach metra, którymi warto się przejechać
- przewodnik po dzielnicach Paryża
- opowieść o początkach w modelingu
- romantyczną historię miłosną Pauliny
- dowiecie się jak wygląda "niańkowa" mafia
- mnóstwo przepisów! np. na prawdziwą francuską bagietkę i inne francuskie przysmaki

Z książki dowiecie się także jak wynająć w Paryżu mieszkanie i że wcale nie jest to takie proste. Tak samo proste nie jest wyrzucenie lokatora, który za mieszkanie przestaje płacić..
"Wynajęcie mieszkania w Paryżu to bardzo skomplikowany proces, podczas którego trzeba pokonać wiele przeszkód. Właściciele mieszkań zabezpieczają się, jak mogą, i stawiają różne warunki. Musicie więc zarabiać 3 razy tyle, ile wynosi czynsz, mieć umowę o pracę na czas nieokreślony i koniecznie znaleźć co najmniej 2 żyrantów, którzy wyłożą pieniądze, jeśli przestaniecie płacić."

Jakie jest podejście do ciąży i kobiet spodziewających się dziecka we Francji?
"W pierwszych miesiącach ciąży przytyłam bardzo mało, jednak w pewnym momencie mój organizm zaczął szaleć. Bez przerwy miałam ochotę na ciastka, chipsy, lody. Efektem było dodatkowe 25 kilo i skrzywiona mina lekarki. Tłumaczyła mi z dezaprobatą, że ciąża to nie bilet ulgowy dla zachcianek i kaprysów i że będzie mi bardzo trudno wrócić do poprzedniej wagi."

We Francji lekarze nie dadzą Ci listy z zakazanymi produktami spożywczymi, nie zakażą picia kawy, alkoholu czy palenia, jedyne co może ich zdenerwować to dodatkowe kilogramy:
"Przez 9 miesięcy rób, co chcesz, ale pamiętaj, aby nie przytyć za dużo. A po porodzie konieczie wróć do swojej poprzedniej wagi przed upływem 3 miesięcy. Taki sygnał wysyłają tutejsi pracodawcy, lekarze a nawet mężowie. (...) Paryżanki w ciąży nie tyją!" 

Jakie było i często nadal jest podejście do wychowania dzieci?
"Rygorystyczne przestrzeganie pór karmienia, zostawianie dziecka na noc w zaciemnionym pokoju za zamkniętymi drzwiami, wkładanie mu głowy pod bieżącą wodę i inne okropne metody wychowawcze stanowiły jeszcze czterdzieści, a nawet trzydzieści lat temu normę zarówno wśród klasy średniej, jak i wśród zamożnej burżuazji."

W książce znajdziecie także miejsca, które warto odwiedzić w Paryżu a które nie są znane przez przeciętnych turystów. Paulina opisuje je jako Paryskie sekrety. Dowiecie się także gdzie warto zjeść, zrobić zakupy czy przenocować. Na końcu książki Paulina zamieszcza pełną listę adresów. Paulina stworzyła również krótki słownik paryskiego slangu.

Jest to książka napisana z humorem, którą dobrze się czyta i która przepełniona jest wieloma ciekawymi anegdotami. Gorąco polecam!




A Wy jakie macie zdanie o Paryżu? Czytaliście już książkę Pauliny?

piątek, 10 lipca 2015

Les Reines du shopping - program dzięki któremu poznacie słówka związane z modą i zakupami



Jest to program realizowany przez kanał M6, którego prowadzącą jest Cristina Cordula. W programie bierze udział zawsze 5 kobiet w wieku od 18 do 70 lat. Każdego dnia jedna z kandydatek wyrusza na zakupy aby przygotować się do zaprezentowania przed pozostałymi uczestniczkami w stroju zgodnym z narzuconym tematem (thème imposé), np. rozmowa o pracę (entretien d'embauche), pierwsza randka (premier rendez-vous amoureux). Uczestniczki muszą walczyć z czasem aby znaleźć odpowiednie ubrania (vêtements), buty (chaussures) i akcesoria (accessoires). Muszą także zadbać o swój wygląd: fruzurę (coiffure) i makijaż (maquillage). Dodatkowym ograniczeniem jest także budżet oraz lista sklepów, w których uczestniczki mogą robić zakupy. Każda z uczestniczek oceniana jest w skali od 1 do 10 przez pozostałe uczestniczki oraz Cristinę. Uczestniczka, która wygra zostaje okrzyknięta królową zakupów oraz otrzymuje 1000 euro.


Warto krótko wspomnieć o prowadzącej program. Cristina Cordula pochodzi z Brazylii i kiedyś była modelką (mannequin). We Francji jest znaną stylistką i prowadzącą programy związane ze zmianą stylu (relooking) czy modą. Prowadziła między innymi program Nouveau look pour une nouvelle vie, który można było oglądać na TVN Style.

Program polecam tym, którzy szukają czegoś lekkiego i zabawnego, i nie traktują tego typu programów zbyt poważnie. Na pewno można poznać dużo słownictwa związanego z modą, ciuchami, zakupami i wyglądem. Polecam szczególnie teraz w okresie wakacyjnym, gdy nie chce nam się lub nie mamy aż tyle czasu na naukę. Warto słuchać i oglądać program aby poznać przydatne wyrażenia, w końcu będąc w Paryżu na pewno będziemy musieli kiedyś zrobić zakupy lub znaleźć odpowiednie ubranie czy rozmiar! Ja traktuję ten program jako swego rodzaju "odmóżdżenie" ;) choć nie ukrywam, że lubię modowe programy prowadzone przez Cristinę. Cristina ma dosyć specyficzny akcent, który mnie akurat się podoba i program dzięki temu jest jeszcze ciekawszy :). Jest także wersja, w której występują jedynie mężczyźni: Les Rois du shopping.

Odcinki programu możecie znaleźć na Youtube np. TUTAJ.

Polecam obejrzenie odcinka, w którym występuje Polka - Paulina, była modelka, która prowadzi blog Mama w Paryżu. Paulina wygrała program i została Królową Zakupów. Fragmenty odcinka możecie zobaczyć na stronie kanału M6: TUTAJ i TUTAJ

Paulina opisała także swoje wrażenia po programie na swoim blogu: 
"Les reines du shopping" - czyli jak mozna stac sie krolowa zakupow we francuskiej telewizji! Paulina o swoich doświadczeniach pisze także w swojej książce: Mój Paryż, moja miłość, którą polecam! Książkę już prawie pochłonęłam, więc niedługo pojawi się recenzja.




Jeśli szukacie innych programów, dzięki którym poznacie różnego rodzaju słownictwo polecam opisywany przeze mnie ostatnio program Un diner presque parfait. Dzięki niemu poznacie słownictwo związane z gotowaniem i przyjmowaniem gości.


A Wy jakie programy wolicie: kulinarne czy modowe? A może jeszcze inny rodzaj? :)

środa, 8 lipca 2015

DALF C1 - ogólne wyniki


Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić krótką informacją dotyczącą wyników egzaminu DALF C1. Po równo 3 tygodniach oczekiwania, w końcu pojawiły się wyniki! I prawdziwa ulga - zdałam
Jedyne co wiem to tylko tyle, że zdałam. Przy numerze nadanym podczas zapisu na egzamin - można było znaleźć informację ze słowem admis (które oznacza dopuszczony, przyjęty, uznany) lub non admis. Przy moim numerze pojawiło się oczywiście słowo admis, przy czym widziałam ok. 7 negatywnych wyników, natomiast większość zdała :) 

Teraz z niecierpliwością czekam na możliwość odebrania certyfikatu i bardziej szczegółową informację z liczbą punktów jakie uzyskałam. Na to muszę czekać jeszcze ok. 3 miesiące..
Wszystkie moje wpisy dotyczące przygotowania do egzaminu oraz tego jak wygląda znajdziecie po prawej stronie, przeszukując etykiety DALF.

Nie pozostaje mi teraz nic innego jak tylko świętować i zastanowić się nad DALF C2 ;)
A czy Wy zdawaliście któryś z egzaminów? Jak Wam poszło? :)


poniedziałek, 6 lipca 2015

Karambolage en francais - krótkie filmiki po francusku o różnicach między Niemcami a Francją



Dzisiaj chciałam Wam polecić ciekawy kanał, który znajdziecie na Youtube, a mianowicie: Karambolage en francais - ARTE

    Opis z Youtube:
L'Allemagne et la France, expliqués aux Allemands et aux Français...Tous les dimanche à 20h sur ARTE et sur www.arte.tv/karambolage.

Czyli Niemcy i Francja objaśniane Niemcom i Francuzom. W każdą niedzielę o 20 na kanale Arte.


Autorką filmików jest młoda Niemka, która objaśnia różnice między tymi krajami po francusku, a często wskazuje też na rzeczy, które ją zadziwiają jak np. rozpylacz wody (un brumisateur d'eau) stosowany przez Francuzki w czasie upałów:




Z filmików możecie także dowiedzieć się jak objaśnia się niemieckim i francuskim dzieciom: skąd biorą się dzieci (d'ou viennent les bébés):




Dzięki filmikom poznacie także dużo ciekawego słownictwa jak np. la guingette (lokal z dansingiem). Dowiecie się także skąd wzięła się taka tradycja.



To oczywiście tylko wybrane filmiki, a jest ich całe mnóstwo i co jakiś czas pojawiają się nowe.
Myślę, że jest to kolejny przyjemny sposób na naukę francuskiego. Jak Wam się podoba? :)

czwartek, 2 lipca 2015

Un diner presque parfait


Jest to francuski program kulinarny, który był pokazywany przez francuski kanał M6. Program ten powstał na bazie angielskiego programu Come dine with me (również polecam).

Pięciu uczestników walczy o nagrodę główną zapraszając do siebie pozostałą czwórkę. W każdym odcinku przedstawione są zmagania jednego uczestnika. Każdy z nich chce udowodnić, że jest un cordon bleu, czyli mistrzem patelni. Każdy oceniany jest za swoją kuchnię (la cusine), atmosferę w czasie kolacji (l'ambiance du diner) oraz dekorację stołu (décoration de la table). Pod koniec tygodnia poznajemy kto zdobył największą liczbę głosów i został najlepszym gospodarzem/gospodynią tygodnia (meilleur(e) hôte/hôtesse de la semaine).

Program ten polecam głównie ze względu na możliwość osłuchania się z francuskim oraz poznania wielu nowych słówek, oprócz słówek związanych z kuchnią i gotowaniem możemy nauczyć się również słownictwa potocznego. W każdym odcinku przedstawiane są przepisy wybranych dań (możemy wtedy poznać nazwy używanych składników jak np. un persil - pietruszka, une moule - małża, un basilic - bazylia). Jestem pewna, że każdy powinien znać takie słówka, szczególnie jeśli wybiera się do Francji :) Wszystkie przepisy są dodatkowo dostępne na stronie programu.

Nie przejmujcie się jeśli nie zrozumiecie wszystkiego. Program jest ciekawy i zróżnicowany, na pewno szybko Wam się nie znudzi. Warto oglądać kilka odcinków w tygodniu. Wiem, że są wakacje a pogoda za oknem nie sprzyja nauce dlatego warto połączyć przyjemne z pożytecznym. Oprócz nowych słówek i pięknych francuskich miejscowości jakie zobaczycie w programie, poznacie także ciekawe przepisy które możecie zaserwować swojej rodzinie czy znajomym. Warto także zobaczyć jak prawdziwi Francuzi przyjmują swoich gości. Program jest łatwo dostępny na youtube.

Na początek polecam np. odcinki specjalne z sobowtórami (les sosies) znanych postaci, poniżej link do sobowtóra Celine Dion. Przy okazji w tym odcinku poznacie kuchnię typowo kanadyjską.

Ciekawe są także odcinki ze znanymi we Francji blogerami kulinarnymi:



A Wy znacie ten program? Lubicie?