czwartek, 25 czerwca 2015

Książka "Moja Francja" - recenzja



Opis książki na okładce:
Dlaczego Francuzi chodzą w dżinsach do opery? Jak topią wszy w perfumach? Czy chętnie korzystają z pomocy znachorów? Czy zdrada małżeńska może być sportem narodowym? Dlaczego Francuzi chcą mieć żony ze wschodu? I co to jest tożsamość beznarodowa w kraju, w którym je się żaby?

W książce Patrycji Todo, autorki popularnego bloga o Francji, znajdziemy odpowiedzi na te pytania i wiele innych. Ciekawe i często kontrowersyjne spostrzeżenia autorki mogą dziwić, szokować, a nawet przerażać... Czy to na pewno ten kraj, który znamy jako kolebkę europejskiej demokracji, kultury i cywilizacji?

I czy mimo wszystko można jeszcze odnaleźć we Francji tę magię, z której słynie na świecie? Tak, bo - jak twierdzi autorka - jest wciąż i niezaprzeczalnie piękna.

Patrycja Todo – urodzona w 1971 r. w Warszawie pisarka i fotograficzka – doświadczenia życiowe gromadziła w wielu krajach na różnych kontynentach. Zna pięć języków. Od kilkunastu lat mieszka we Francji.
Szczęśliwe dzieciństwo u boku podróżujących po świecie rodziców, studia w Belgii, wieloletnia praca w holenderskim Maastricht oraz małżenstwo z Francuzem hiszpańskiego pochodzenia dały jej wyjatkową perspektywę oceny kraju nad Sekwaną. Jest też matką dwóch chłopców, wychowujących się w wielokulturowej rodzinie. W swojej ksiażce w bardzo osobisty sposób, nie stroniąc od krytyki, opowiada o Francji, która fascynuje ludzi na całym globie.
W ramach swej dzialalności artystycznej Patrycja Todo współpracuje z nowojorską grupą Emotionalists. Wystawiała prace fotograficzne w Polsce i za oceanem. Przez cały 2009 rok prowadziła rubrykę w piśmie literackim „Bluszcz”. Tworzy popularne blogi, na które zaglądają internauci zainteresowani Francją, poezją i fotografią artystyczną.
Moja recenzja:
Chciałabym Wam dzisiaj polecić książkę „Moja Francja”, której opis na okładce jest rzeczywiście strzałem w dziesiątkę i dosyć mocno oddaje to, co znajdujemy w środku. Książka rzeczywiście momentami szokuje, irytuje czy intryguje…, ale też wciąga. Jest to książka całkowicie odmienna od tych, które polecałam ostatnio (tych w stylu rzucam wszystko i ruszam na francuską prowincję;)). W książce Patrycji Todo znajdziemy obraz tej bardziej rzeczywistej, prawdziwej Francji, często dosyć gorzki obraz. Książka może być ciężką przeprawą dla tych, którzy znając Francję jedynie pobieżnie np. filmów czy książek są nią totalnie zauroczeni czy nawet bezkrytycznie zakochani! Dzięki opowieściom autorki i jej dogłębnej analizie francuskiego systemu politycznego, socjalnego czy po prostu kultury i tradycji, poznajemy tę prawdziwą, często dosyć przykrą „twarz” Francji.

Autorka walczy także z utartymi stereotypami krążącymi o Francji czy Francuzach, jak choćby uznaniu, że zawsze są dobrze ubrani i zadbani: „Spotkanie we Francji kogoś dobrze ubranego, oryginalnie czy klasycznie, z finezją czy fantazją, staje się dziś być sporadyczne. Gdy prezydent Sarkozy założył okulary w stylu policjanta amerykańskiego i markowy zegarek, Francuzi uznali to za dziwactwo. Nie zaakceptowali owej fanaberii przez pięć lat jego prezydentury.”. "Jedyni ludzie, jacy jeszcze przywiązują wagę do eleganckiego wyglądu, to niektóre osoby po sześćdziesiątym roku życia, czyli najczęściej zamożni emeryci."

Czy z utożsamianiem Francuzów, jako mężczyzn zawsze szarmanckich i gentelmenów: "Ci sami panowie, gdy widzę ich w restauracji, zawsze siadają pierwsi, a jak tylko dostaną swoją porcji, pałaszują, nie czekając na resztę. W sklepach z reguły nie noszą ciężkiej torby, nie podnoszą nigdy niechcący upuszczonego drobiazgu". Czytają książkę myślałam momentami: jak można tak krytykować tak piękny i wspaniały kraj? Ale nie jest to krytyka nieuzasadniona. Myślałam również, że mając tak krytyczne podejście do kraju, w którym mieszka się tyle lat chyba nie jest łatwo mieszkać? Więc, po co tam mieszkać?

Ale jak sama autorka książki pisze ten kraj pomimo swoich wad, (jakie zresztą ma każdy kraj) nadal ją fascynuje i zachwyca. Pięknym dodatkiem do książki są zdjęcia autorki. Szkoda, że jest ich tak mało! Polecam tę książkę przede wszystkim, dlatego, że ukazuje Francję, o jakiej rzadko można poczytać. Pomimo często dosyć krytycznego, aczkolwiek trafnego podejścia autorki do Francji, w książce znajdziemy wiele istotnych informacji i ciekawych spostrzeżeń. A oprócz tych negatywnych spostrzeżeń, znajdziecie oczywiście również dużo pozytywnych!

 Czy francuska kuchnia jest rzeczywiście tak wyśmienita? Autorka książki, przekonuje, że tak! "Chcesz przekonać się, czym jest "orgazm gastronomiczny" (wyrażenie zasłyszane w mediach francuskich)?Marzysz o tym, żeby jedzenie wprawiło cię w euforię? Przyjedź do Francji, a marzenie się ziści. Twierdzenie, że kuchnia francuska daje najprawdziwsze rozkosze podniebienia, nie jest ani przesadą ani tym bardziej fałszem."

Bezgranicznie zakochanych we wszystkim co francuskie proszę o spokojne podejście do lektury :) tych, którzy mają bardziej stonowane podejście, o nie podchodzenie do Francji aż tak krytycznie :)
Ja ze swojej strony gorąco polecam!

Fragmenty książki dostępne tutj: http://cyfroteka.pl/ebooki/Moja_Francja-ebook/p87521i122056.

Zajrzyjcie rónież na blog Autorki: http://mafrance.blox.pl/html

Mam nadzieję, że Wam się spodoba! :)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

DALF C1 2015: moje wrażenia


18 czerwca podchodziłam do części pisemnej egzaminu, natomiast 19 części ustnej egzaminu.

Egzamin wydał mi się trudniejszy niż myślałam, że będzie… Część pisemna trwa łącznie 4 godziny, nie mamy żadnej przerwy. Najpierw słuchanie: 1) nagranie trwające ok. 8 min i do tego kilkanaście otwartych pytań, 2) nagranie krótkie ok. 2 minuty i do tego pytania zamknięte, ale i otwarte. To długie słuchanie wydało mi się całkiem skomplikowane, dodatkową przeszkodą była mała ilość czasu na uzupełnienie odpowiedzi już po słuchaniu.

Później od razu przechodzi się do Comprehension ecrite, czyli rozumienia tekstu. Tekst miał 2 strony i dotyczył współpracy pomiędzy firmami a uniwersytetami. Najprawdopodobniej były to fragmenty z tego tekstu: http://ripes.revues.org/577. Podczas pisania tej części, poczułam, że mam naprawdę mało czasu, bo tylko 50 minut na dokładne przeczytanie tekstu ze zrozumieniem i odpowiedzenie na pytania otwarte. W części z nich trzeba było zaznaczyć prawda/fałsz i zacytować fragment tekstu, który potwierdza naszą odpowiedź.

Po tych częściach arkusz zostaje nam zabrany i dostajemy nowy z miejscem na napisanie wypracowań. W tej części najpierw musimy napisać syntezę na podstawie dokumentów źródłowych a później esej. Fragment jednego z artykułów znajdziecie tutaj: http://www.scienceshumaines.com/la-revolution-numerique-aura-t-elle-lieu_fr_33131.html. Oba teskty dotyczyły ecole numerique. A w eseju również mieliśmy się wypowiedzieć na temat ecole numerique, plusy/minusy i nasza opinia. Tutaj akurat czasu miałam aż nadto, przy czym moje wypracowania pisałam od razu na czysto. W czasie ćwiczenia w domu, nigdy nie wyrabiałam się czasowo a już na pewno nie miałabym czasu tego przepisać;) Pamiętajcie, że w tej części możecie korzystać ze słownika francusko-francuskiego (możecie mieć swój lub powinny być także dostępne w czasie egzaminu). Czasami słownik się przydaje, zwłaszcza, jeśli mamy wątpliwości, co do pisowni czy np. akcentów.

Następnego dnia przeprawa z egzaminem ustnym. Tutaj mamy 1 godzinę na przygotowanie się a sam egzamin trwa ok. 30 min. Ta część według mnie jest tą najprzyjemniejszą;) Do wyboru były 4 tematy, ja wybrałam „La publicite – l’ennemi a abattre? ” Jeden z tekstów źródłowych pochodził z Wikipedii a drugi z lefigaro.fr. W tej części również mamy dostęp do słownika. Po naszej prezentacji następują pytania od jury (w moim przypadku dwuosobowego).

Wstępne wyniki za 3 tygodnie, a na sam dyplom trzeba czekać ok 3 miesięcy… Co do moich wrażeń, to mam mieszane uczucia, mam nadzieję, że nie będzie tak źle jak wydawało mi się w trakcie egzaminu. Na pewno warto dużo ćwiczyć i słuchać, także robić próbne ćwiczenia tak jak to wygląda na egzaminie tzn. 50 min na rozumienie tekstu, 2,5 h na 2 wypracowania i 1 godzina na przygotowanie się do expose.

Podchodząc do egzaminu z dziedziny lettres et sciences humaines (do wyboru mamy także sciences), na  pewno warto zaglądać na stronę: http://www.scienceshumaines.com/ .
Wszystkie moje posty z poradami dotyczącymi egzaminu DALF, znajdziecie po prawej stronie: Etykiety -> DALF.
Szczególnie zajrzyjcie do poniższych:
A jeśli zastanawiacie się jaka jest różnica między egzaminem DELF B2 a DALF C1, zajrzyjcie na blog Francuski - nauka do B1, B2 ...., tam dowiecie się jak wyglądał egzamin B2, jaki jest zakres materiału i jak się do niego przygotować. 

To nie jest oczywiście koniec mojej przygody z francuskim, ani zapewne z takimi egzaminami, być może kiedyś pokuszę się o DALF C2? :) A Wy macie jakieś egzaminy językowe w planach?
 

czwartek, 18 czerwca 2015

Warto obejrzeć (filmy francuskie z napisami po angielsku)

Dzisiaj chciałam Wam podrzucić 2 linki, do filmików dostępnych na youtube, które warto obejrzeć. Filmy te polecałam na FB, ale dla tych którzy mnie tak nie śledzą, chciałam wrzucić jeszcze raz :)

1) Stromae en 10 lecons 
Myślę, że znacie tego belgijskiego piosenkarza i mam nadzieję, że lubicie, jeśli nie - warto go poznać i polubić!



2) Francuska Legia Cudzoziemska
Legia Cudzoziemska (fr. La Légion étrangère) – francuska elitarna zawodowa jednostka bojowa, w której formalnie mogą służyć wyłącznie obywatele obcych państw. W praktyce jednak od 5% do 10% żołnierzy stanowią rodowici Francuzi, którzy dostają przy rekrutacji obywatelstwo Belgii, Szwajcarii lub Luksemburga.
Legia słynie z twardych metod szkoleniowych i brutalnej dyscypliny. Reżim ten ma na celu stworzyć z rekrutów dobrze zorganizowanych i wyszkolonych żołnierzy, nakierowanych na wspólne działanie w imię interesów Francji. (Źródło: Wikipedia)


A czy Wy polecicie coś ciekawego na Youtube? :)

piątek, 12 czerwca 2015

France Bienvenue i Elllo - krótkie konwersacje w języku francuskim i angielskim z transkrypcjami i objaśnieniami słówek

France Bienvenue 



France Bienvenue1 Jest to strona, na której znajdziecie mnóstwo nagrań w języku francuskim - są to nagrania prawdziwych rozmów, krótkich wywiadów nagranych przez twórców strony. Nagrania trwają średnio 3-4 minuty. Pod każdym nagraniem znajdziecie pełną transkrypcję oraz co jest szczególnie ciekawe - objaśnienia trudniejszych zwrotów. Na stronie znajdziecie dużo słownictwa używanego potocznie czy sformułowania które padają tylko ustnie. Do wyboru mamy różnego rodzaju kategorie: życie zawodowe, wydarzenia, życie studenckie, sport, święta, podróże itp.

De la théorie à la pratique - posłuchajcie np. tego nagrania, w którym dowiecie się co oznacza le système de l’alternance. A poniżej przykład i tylko część objaśnień słownictwa:

Słówka pochodzą ze strony France Bienvenue:
2. Un mi-temps : un travail à mi-temps. On dit par exemple : Je fais un mi-temps . J’ai un mi-temps. Je cherche un mi-temps. (A ne pas confondre avec une mi-temps, au féminin, qui s’emploie à propos des différentes périodes dans un match de foot par exemple.)
3. un CDD : un contrat à durée déterminée, donc signé pour une période limitée. (par opposition à un CDI : contrat à durée indéterminée, qui garantit davantage la sécurité de l’emploi.)
4. un ordi : abréviation familière et orale du mot ordinateur.
5. Un particulier : toute personne, par opposition à un professionnel, à une entreprise.
6. Pas trop : pas vraiment. Et souvent, à l’oral, on répète « trop » pour insister sur le fait que ce n’est pas vraiment ça.
7. Un DUT : un Diplôme Universitaire de Technologie, qu’on obtient après deux ans d’études dans un Institut Universitaire de Technologie, qui allie enseignement théorique, pratique et professionnel.



Elllo




Elllo to skrót od English Listening Library Online i jest to strona podobna do France Bienvenue. Ciekawostką może być fakt że twórca France Bienvenue zainspirował się stroną Elllo i chciał stworzyć podobną ale dla uczących się francuskiego. Co jest bardzo przydatne na stronie, obok filmiku znajdziecie poziom zaawansowania, uchroni Was to przed słuchaniem zbyt łatwych rzeczy :) i tak jak w przypadku francuskiej wersji, również znajdziecie transkrypcje oraz objaśnienia słówek a nawet ćwiczenia sprawdzające jak zrozumieliście słuchanie :) po lewej stronie znajdziecie także wyszukiwarkę, która ułatwi Wam wybranie odpowiednich nagrań według poziomu, tematu itp.

Mam nadzieję, że Wam się przyda :)
 
A Wy czego najchętniej słuchacie ucząc się angielskiego lub francuskiego? :)

środa, 10 czerwca 2015

MOOC Réussir ses études en français - dla planujących studia we Francji i nie tylko






Od 6 lipca dostępny będzie darmowy kurs: MOOC Réussir ses études en français, szczególnie przydatny dla osób, ktore planują rozpocząć studia we Francji. Rejestracja dostępna jest pod tym linkiem: http://mooc-ref.net/#inscription. Tam znajdziecie też więcej informacji o samym programie. Kurs odpowiedni dla osób, które znają francuski co najmniej na poziomie B1.

Kurs trwa 4 tygodnie. Celem kursu jest przygotowanie Was przed przyjazdem do Francji, w tym jak znaleźć zakwaterowanie, jak zarządzać pieniędzmi, lepiej poznać uniwersytet i jak zorganizować swoje studenckie życie tip.

 PROGRAM
1 tydzień: pomoc w przygotowaniu podróży ze swojego kraju, od zakwaterowania po wskazówki praktyczne dotyczące podróży.

2 tydzień: MOOC towarzyszy w naszych pierwszych krokach we Francji, w mieście i uniwersytecie.

3 tydzień: zapoznanie się z systemem szkolnictwa wyższego we Francji i zapoznaniem się z funkcjonowaniem studiów na uniwersytecie (kalendarz, rodzaje zajęć).

4 tydzień: podsumowanie wszystkich informacji.

Myślę, że program może być świetny dla osób, które planują studia we Francji, ale także dla tych którzy po prostu chcą dowiedzieć się czegoś więcej. Ja zapisałam się tak z ciekawości, więc będę Was informować jeśli pojawi się coś ciekawego. I czy informacje rzeczywiście będą praktyczne i przydatne.

A czy Wy planujecie studia we Francji? Albo chociaż wyjazd na Erazmus? :)

wtorek, 9 czerwca 2015

Francais present



Zapewne wszyscy lub większość z Was (mam nadzieję) zna magazyny językowe wydawane przez Colorful Media. Mamy do wyboru magazyny po niemiecku, angielsku (w tym język biznesowy), włosku, francusku i rosyjsku. Francais Present ukazuje się co 3 miesiące, a teksty w nim zawarte są w języku francuskim, przy czym pod każdym z tekstów mamy słownik z najważniejszymi słówkami po polsku. Dodatkowo do wybranych artykułów można ze strony Wydawnictwa ściągnąć nagranie a także krótki test. Magazyn kosztuje 10,90 zł i jak na magazyn wydawany co 3 miesiące nie jest to wygórowana cena, artykułów jest na prawdę mnóstwo! Ja zazwyczaj na ten magazyn poluję w sklepikach, które sprzedają gazety przecenione, zazwyczaj gdy nie są już aktualne. Wtedy mogę znaleźć ten magazyn nawet za 5 zł.

Magazyn można też prenumerować, archiwalne magazyny można kupić na stronie Wydawnictwa - Tutaj.



Mam nadzieję, że Wam się przyda:)


środa, 3 czerwca 2015

Karen Wheeler i jej sielskie życie we Francji

 
 Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kolejne 3 książki "z Francją w tle", tym razem autorki Karen Wheeler. Karen Wheeler była redaktorką działu mody "Mail on Sunday" i publikowała na łamach wielu magazynów, m.in. "You", "Daily Mail" czy "Sunday Times STyle".

I. Sama słodycz czyli jak porzyciłam wysokie obcasy i zaczęłam nowe życie we Francji
    Trzydziestokilkuletnia Karen, redaktorka działu mody, ma wszystko: przystojnego chłopaka, cudowne mieszkanie w zachodnim Londynie oraz kolekcję wspaniałych butów. Ale gdy Eric odchodzi, Karen odstawia na bok szpilki od Manolo i macha na do widzenia wystawnemu życiu w mieście. Na własny rachunek zaczyna wszystko od nowa w zrujnowanym domu, gdzieś na zapadłej wsi w rejonie Poitou-Charentes, w zachodniej Francji.
Wraz z nowymi przyjaciółmi i nieproszonymi adoratorami Karen odkrywa, że prawdziwe szczęście można odnaleźć w najprostszych rzeczach - przejażdżce rowerem po okolicy w letni wieczór czy szklaneczce nalewki wypitej na podwórku sąsiadki.           



źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2011








II. Sam urok, czyli jak zakochałam się w sielskiej Francji
Pełne humoru perypetie brytyjskiej recenzentki mody, która odstawia na bok szpilki Manolo i rozpoczyna życie na francuskiej prowincji.

Karen porzuca intensywne życie redaktorki działu mody w Londynie i przeprowadza się do Villiers we Francji. Po wyremontowaniu domu, bohaterce wydaje się, że jej kłopoty się skończyły. Idylla trwa, aż do chwili, gdy na progu jej drzwi ląduje zgraja portugalskich budowlańców oraz kolejka źle wychowanych Brytyjczyków. Natłok adoratorów przewraca życie Karen do góry nogami. Jakby tego było mało, zjawia się również jej były narzeczony. Karen spotyka także swoją prawdziwą miłość, która ma ciemną sierść, cztery łapy i mokry nos.



źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2011




III. Samo szczęście, czyli jak poznałam słodko-gorzki smak francuskiego życia
„Przekonałam się, że kiedy jest źle, trzeba iść naprzód w nadziei, że szczęście czeka tuż za rogiem. I tak zamierzam zrobić: iść przed siebie.”
Samo szczęście to pełna ciepła i humoru opowieść o tym, że życie nie przestaje nas zaskakiwać, a szczęście trzeba czasem budować zupełnie od nowa.

Karen ma dość pustego życia londyńskiej fashionistki. Kupuje dom na francuskiej prowincji gdzie wreszcie chce być szczęśliwa. Ma wszystko, o czym może marzyć „dawna Bridget Jones”: przepięknie odnowiony wiejski dom, latynoskiego chłopaka, który coraz częściej wspomina o wspólnym enfant, ukochanego psa oraz grono ekscentrycznych francusko-angielskich przyjaciół. Jej dzień pachnie croissantem o poranku i rozbrzmiewa wesołymi plotkami. Jest dokładnie tak jak sobie wymarzyła. Aż do dnia, kiedy... Karen przyłapuje swojego narzeczonego na zdradzie. Jej idealne życie wali się jak domek z kart, szybko okazuje się, że to jeszcze nie koniec niespodzianek, które uszykował jej los.
źródło opisu: Wydawnictwo Pascal

Są to trzy lekkie książki, które mogę polecić osobom szukającym przyjemnej i odstresowującej lektury na letnie wieczory czy dzień na plaży :). Może powiecie, no tak kolejne książki o porzuceniu starego życia i kupnie zrujnowanego domu na francuskiej wsi.. Ale te książki są trochę inne i wcale nie przedstawiają tak idyllicznego życia we Francji. Szczególnie trzecia część mocno zaskakuje i wcale nie jest tak optymistyczna... Ale nie chcę zdradzać za wiele!

"Idealna lektura dla każdego, kto marzy, by rzucić w kąt laptopa i zaszyć się na prowincji".  Polecam przede wszystkim, tym którzy chcą poznać urok ale i problemy mieszkańców małej francuskiej miejscowości. A także tym którzy chcą poczuć francuski klimat, poznać trochę kulturę i zwyczaje a trochę też słownictwo, bo oczywiście w książce jest wtrącanych dużo francuskich słówek.
Wątek miłosny oczywiście w książce się pojawia, ale nie tak od razu i nie w pierwszej części. Nie jest to jednak typowy czy ckliwy romans. Lektura lekka i przyjemna, z wieloma ciekawymi i wciągającymi wątkami.

Nie jest to lektura wysokich lotów, ale uważam że jest przyjemna i warto przeczytać wszystkie trzy części po kolei. Trzecia część na prawdę zaskakuje!

Autorka w swojej książce opisuje region Poitou-Charentes:



 Można zakochać się w tym regionie, prawda?